Grodzia poprosiła mnie o to, bym się przedstawiła - nie wiem, czy robię to w dobrym miejscu, więc najwyżej mnie poprawicie:). Jestem Justyna, prowadzę bloga w-szkatule-justyny, swoją przygodę z biżuterią zaczęłam od filcowych, łowickich wycinanek i róż. Mam wyjątkowo niesprawne łapy, ponieważ uczę się i uczę, a perfekcji nadal nie osiągnęłam, co bardzo mnie frustruje.
A, zapomniałabym dodać, że mieszkam w Wieliczce i jak na lokalnego patriotę przystało, uważam swą mieścinę za pępek wszechświata. Pozdrawiam Was serdecznie!
PS. Poniżej zdjęcie z mojej kompromitującej kolekcji przedstawiające mnie w przemiłym towarzystwie buki.
